Faza grupowa przyniosła kilka niespodzianek. Opadnięcie klubów z Manchesteru, które zagrają 'tylko' w Lidze Europy. Ciekawe wyniki, mnóstwo emocji, piękne bramki i oprawy meczowe. Wszystkim tym żyliśmy i przeżywaliśmy to w pierwszej fazie ligi mistrzów. A co czeka nas na wiosnę? Emocji na pewno nie zabraknie, gdyż losowanie par 1/8 przyniosło nam kilka ciekawych pojedynków.
FC Basel - Bayern Monachium
Olympique Marsylia - Inter Mediolan
Zenit Sankt Petersburg - Benfica Lizbona
CSKA Moskwa - Real Madryt
Napoli - Chelsea Londyn
AC Milan - Arsenal Londyn
Olympique Lyon - Apoel Nikozja
Najciekawiej z wyżej wymienionych pojedynków zapowiadają się mecze Napoli - Chelsea, Milan - Arsenal. Ale jak to w piłce bywa, nie ma faworytów. Każdy może wygrać z każdym. Niezależnie od tego, jaki jest budżet klubu, kto jest jego managerem, kto ma ładniejszy stadion. O wyniku może zadecydować dyspozycja dnia, forma piłkarzy i co chyba ostatnio wzbudza najwięcej kontrowersji - forma sędziego.
Patrząc na nazwy zespołów, które zostały w grze, daleko nie trzeba szukać faworytów do gry 19 maja na Allianz Arenie w Monachium. Do grona finalistów mogą trafić Milan, Arsenal, Chelsea, Barcelona i Real i to pewnie, kapitan któregoś z tych zespołów wzniesie upragniony puchar ku uciesze fanów.
Przed największą okazją do zapisania się na kartach historii stoi drużyna Barcelony. Zespół Dumy Katalonii wygrał zeszłoroczną edycję pokonując w finale Manchester United. Jeżeli drużyna Pepa Guardioli powtórzy ten sukces w tym sezonie, zostanie pierwszą drużyną w historii, której udało się obronić tytuł najlepszej klubowej drużyny starego kontynentu.
Nam pozostaje tylko czekać na masę emocji, goli i pięknych widowisk. Życzę sobie tego i Wam, aby Piłkarska Wiosna w Lidze Mistrzów przyniosła Wam wiele radości.

Pozdrawiam, Łukasz.